ode wsi dode wsi...

Niedziela, 15 grudnia 2013 · Komentarze(0)
Kategoria 50-100km, wycieczka
Właśnie na taką pogodę wymyślono trenażery. Wietrznie i deszczowo. Typowo jesiennie, dlatego tak krótko.
Gdzieś nawet skręciłem z utartego szlaku, ale to nie była dobra decyzja. Asfalt się kończył, później płyty, dalej ubity piach a jeszcze dalej...wjechałem na pole młodego rzepaku jakiegoś Niemca. Na szczęście nikogo nie było i jechałem "na azymut" - do kolejnej asfaltowej drogi.

I po orkanie...

Sobota, 7 grudnia 2013 · Komentarze(1)
Kategoria 0-50km, wycieczka
Ładne słońce wyciągnęło mnie na dwór. Wiatr nadal był silny, ale dało się jechać.
A dzień po orkanie (kiedy w głębi kraju była masakra pogodowa) niebo nad Szczecinem wyglądało tak:
Na granicy © James77


Niby ciepło i spokojnie, ale było 3st i zachodnie wietrzycho.

No i tak sobie jadę do tego Locknitz walcząc z wiatrem i czekając tylko na zmianę kierunku na domowy, gdy... w szczerym polu, na wygwizdowie łapię gumę! (ok. 20km od domu).
Ha, ha to już chyba ostatnia guma w tym roku (zyżyłem już 2 pudełka łatek).
Napiszę tylko, że 30min próbowałem znaleźć dziurę, 10min pompowałem, nic z tego nie wyszło. Jechać na flaku się nie dało, prowadziłem godzinę rower wydzwaniając ciągle do żonki. Czekałem na Nią 25min, siedząc skulony w wiacie przystankowej w Rammin. Z silnymi dreszczami, bez czucia na twarzy, w rękach...
Od przebicia do przybycia pomocy (już po zmroku) minęły prawie 2h... i dlatego od teraz bezwzglęnie będę zabierał zapas.

Masakra, ale przyżyłem ;)

dPd - wietrznie

Czwartek, 5 grudnia 2013 · Komentarze(2)
Kategoria 0-50km, praca
To była lekko szalona decyzja aby dzisiaj jechać rowerem do pracy.
Zdążyłem przed najsilniejszym uderzeniem zapowiadanego huraganu (ale łatwo nie było).

dPd

Środa, 4 grudnia 2013 · Komentarze(2)
Kategoria 0-50km, praca
Wczoraj mocno zmarzły mi kolana, więc nabyłem "Knee Warmers" z D...
Tym sposobem mój ubiór na 0 st. urósł do 22 części (bez okularów i zawartości kieszeni, z kaskiem i butami).

Cebula.

dPd

Wtorek, 3 grudnia 2013 · Komentarze(0)
Kategoria 0-50km, praca
Mroźny ranek.
Na Niemcy sobie skoczyłem przed pracą. Dobrze się jeździ na węższych oponach, chociaż wyją przy 30 jak bomby lotnicze z okresu II WŚ.

dPd

Poniedziałek, 2 grudnia 2013 · Komentarze(1)
Kategoria praca, 0-50km
Błyszczące asfalty powodują niepewność na drodze...

Byle do wiosny.

zimowy serwis

Niedziela, 1 grudnia 2013 · Komentarze(0)
Popołudnie zeszło mi na uzbrojeniu "rowera" w zimowe szpeje.
Wieczorem pojechałem na krótki test jak chodzi zimowa kaseta z letnim łańcuchem... Wychodzi na to, że przez najbliższe miesiące będę ćwiczył siłę...

Minął miesiąc biegania i jakiegoś eksperymentu z z (nie)jedzeniem...a waga ani drgnie. Tłuszcz 14,4%.
Jednak prawdą jest, że dieta jest ważniejsza od ruchu...

bieg 13

Piątek, 29 listopada 2013 · Komentarze(0)
Kategoria bieganie, 0-50km
Trucht pod rozgwieżdżonym niebem. Tak się w nie wgapiałem, że wypatrzyłem 2 meteory. W tym jeden tak silny, że na chwilę niebo rozbłysło (to chyba już bolid?).

turlanie 13 - wiosna ;)

Czwartek, 28 listopada 2013 · Komentarze(2)
Kategoria 0-50km, praca
Nie wierzyłem, że termometr pokazuje o 5tej 8st i ubrałem się jak na 0. Gotowałem się z rana przez całe 1,5h.
Za to od ronda w Dobrej do Głębokiego z wiatrem - to sobie lekko 4 dychy cisnąłem :)

ps. Powrót przez miasto - dalej wieje